Portal tworzy kreatywna agencja marketingowa:

Newsweek

Łukasz Kacprowicz | Młoda Krew Biznesu

Klasyczny przykład listu handlowego, w którym pełna uwaga jest skierowana na czytelnika. W liście użyto słowa „you”, czyli „ty”, ponad 50 razy.

Zwróć uwagę, jak rzadko pada w nim wyraz „ja”. Produkt nie jest nadzwyczajny — nie uczyni nikogo szczuplejszym ani bogatszym.

W związku z tym autor zastosował strategię opozycji wobec najbardziej popularnych technik promocji, jakie są stosowane.

List daje do zrozumienia, że jeśli jesteś „zwyczajny”, to ta oferta nie jest dla Ciebie. Ponadto w liście zastosowano zasadę negatywnej wiarygodności.

Zaczyna się od tego, czego na pewno się z niego nie dowiesz. List kończy się silną ofertą. Trudno jest ją odrzucić.

Drogi Czytelniku!

Jeśli lista, na której znajdowało się Twoje imię, może być jakimkolwiek wyróżnikiem, to w takim razie nie jest to pierwsza ani ostatnia oferta prenumeraty, jaką otrzymujesz. Szczerze mówiąc, Twoje wykształcenie oraz przychody wyróżniają Cię spośród większości ludzi i czynią Cię interesującym klientem dla różnych ofert, począwszy od czasopism, a skończywszy na funduszach inwestycyjnych.

Bez wątpienia „słyszałeś już wszystko”, jeśli chodzi o obietnice i oferty specjalne. Nie będę więc przedstawiał tutaj jeszcze jednej z nich.

Nie zamierzam też obrażać Twojej inteligencji.

Jeśli wykupisz prenumeratę „Newsweeka”, to zapewne nie staniesz się szybko bogaty. Nie rzucisz na kolana swoich znajomych celnymi uwagami i ciętymi ripostami po przeczytaniu pierwszego numeru„Newsweeka” (Twoje umiejętności konwersacyjne wzbogacą się dzięki lepszemu poznaniu tego, co kieruje naszym światem, i to wszystko. Dowcip i inteligencja nie są darami, które dają czasopisma). Jeśli więc w trakcie prenumeraty osiągniesz zaskakujący sukces w jakiejś dziedzinie, to będziesz mógł podziękować jedynie samemu sobie i swojemu szczęściu, na pewno nie „Newsweekowi”.

Co w takim razie da Ci „Newsweek”?

Odpowiedź zależy od tego, jakim typem człowieka jesteś. Jeśli nie interesuje Cię, co dzieje się poza Twoimi codziennymi sprawami... Jeśli szybko zniechęcasz się, gdy temat rozmowy wykracza poza Twój dom, Twój samochód albo Twoje ambicje... Jeśli zupełnie nie dbasz o to, co dzieje się w Waszyngtonie albo na Wall Street, w Londynie albo w Moskwie, to zapomnij o „Newsweeku”. To nie Twoja sprawa.

Jeśli jednak jesteś typem osoby, która chciałaby nadążać za międzynarodowymi wydarzeniami, badaniami kosmosu i badaniami nuklearnymi albo sztuką, ale nie jesteś w stanie poświęcić na te tematu długich godzin... Jeśli szczerze interesuje Cię, co dzieje się z innymi przedstawicielami rasy ludzkiej... Jeśli uważasz, że masz swój udział w decyzjach, jakie są podejmowane w Waszyngtonie, na Wall Street, w Londynie albo w Moskwie...

...to „Newsweek” może być najlepszą inwestycją, jakiej dokonasz na najbliższe tygodnie.

Za jedyne 11 centów tygodniowo jako prenumerator „Newsweeka” sprawisz, że Twoje zainteresowanie sprawami tego świata będzie zaspokajane przez dwustu czołowych reporterów. Każdego tygodnia poznasz najbardziej znaczące informacje, jakie opisują w swoich korespondencjach.

Dostaniesz fakty. Bez żadnej stronniczości. Bez żadnych zniekształceń. Szanujemy Twoje prawo do własnej opinii.

Jeśli chodzi o informacje ze sceny politycznej, w najbliższym czasie przeczytasz o następujących tematach:

JOHNSON — Jak rządowy projekt wydatków „Great Society” wpływa na krajową ekonomię?

POLITYKA ZAGRANICZA — Jakie rozwiązanie jest możliwe w Wietnamie? Jaka jest rola buddystów, armii oraz Vietkongu?

SPRAWY BIEŻĄCE — Nasze stanowisko wobec Chin. Krajowy kryzys praw jednostki, edukacji, wojna z ubóstwem! Jakie rozwiązania są najlepsze?

Będziesz na bieżąco z wydarzeniami na scenie światowej. Dowiesz się, jak ludzie Kremla radzą sobie z rosnącym niezadowoleniem w swoich państwach satelickich i jak przeciwdziałają zakusom Chin, które chcą zdominować obóz państw socjalistycznych... Jak Europa Zachodnia rozwija się gospodarczo i zdobywa zagraniczne rynki... Jak narasta chaos i zamieszki w Afryce i Południowej Azji.

Dotrzymasz też kroku najbardziej ekscytującym wydarzeniom związanym z badaniami nuklearnymi i podbojem kosmosu. Bez względu na to, czy będziesz czytał o lądowaniu na księżycu, czy o nowych koncepcjach wykorzystania fuzji atomowej, dowiesz się kluczowych faktów — dowiesz się o nich, czytając teksty napisane poprawną angielszczyzną. Bezpośrednio z działu badań „Newsweeka”.

Fascynujący świat sztuki będzie także odkrywany dla Ciebie w „Newsweeku”. Bez względu na to, czy interesuje Cię balet, malarstwo, teatr, kino, czy muzyka — albo wszystkie te dziedziny naraz — wszystkie one będą rzetelnie zrelacjonowane.

Już teraz zamów prenumeratę, a przeczytasz o:

Międzynarodowych nagrodach filmowych... Kontrowersyjnych wystawach sztuki w nowojorskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej i w galeriach europejskich... Niesamowitych koncertach sławnych wirtuozów... Zaskakujących nocach na Broadwayu... Oraz przeczytasz wywiady z najbardziej niesamowitymi osobowościami — autorami, primadonnami, aktorami i muzykami...

Przeczytasz też skróty najważniejszych informacji na temat biznesu i finansów (co z cenami stali i sprzedażą samochodów, jak zareaguje rynek?)... Przeczytasz na temat edukacji i religii (bliższa współpraca między religiami?)... Dowiesz się wiele na temat nauki i medycyny (przełomy w leczeniu raka i artretyzmu)... A także sportu oraz radia i telewizji (mniej przemocy w jednym i drugim?).

Zapoznaj się z Neewsweekiem.

Przekonaj się, korzystając z tej oferty wstępnej:

27 TYGODNI NEEWSWEEKA ZA JEDYNE 2,97 USD

To tylko 11 centów na tydzień — niewiele ponad 1,5 centa dziennie! Przekonaj się o tym wszystkim, korzystając z naszej gwarancji: jeśli po zapoznaniu się w domu z kilkoma wydaniami stwierdzisz, że „Neewsweek” nie zaspokaja Twoich oczekiwań, otrzymasz zwrot zainwestowanej kwoty.

W załączeniu znajduje się formularz zamówienia wraz z opłaconą kopertą zwrotną. Wypełnij kupon i złóż swoje zamówienie już dzisiaj. Rachunek otrzymasz w późniejszym terminie, jeśli zechcesz.

Z poważaniem

S. Arthur Dembner
Circulation Direktor

Drogi Czytelniku!

Jeśli lista, na której znajdowało się Twoje imię, może być jakimkolwiek wyróżnikiem, to w takim razie nie jest to pierwsza ani ostatnia oferta prenumeraty, jaką otrzymujesz. Szczerze mówiąc, Twoje wykształcenie oraz przychody wyróżniają Cię spośród większości ludzi i czynią Cię interesującym klientem dla różnych ofert, począwszy od czasopism, a skończywszy na funduszach inwestycyjnych.

Na samym początku tego listu mamy komplement. Większość ludzi uważa, że nie ma co mówić innym komplementów, ponieważ one i tak nie zadziałają. Nic bardziej błędnego — ludzie kochają, kiedy mówi się coś miłego na ich temat. Pozwala to uśpić ich nieufność i podejrzliwość, która na pewno pojawia się, kiedy zaczynają czytać korespondencję handlową

Bez wątpienia „słyszałeś już wszystko”, jeśli chodzi o obietnice i oferty specjalne. Nie będę więc przedstawiał tutaj jeszcze jednej z nich.

Bardzo sprytny zabieg. Autor potwierdza kolejne potencjalne wątpliwości czytelnika i pozycjonuje się jako ktoś, kto nie daje pustych obietnic, jakich pełne są teksty reklamowe, czyli jako ktoś inny i wyjątkowy.

Nie zamierzam też obrażać Twojej inteligencji.

Jeśli wykupisz prenumeratę „Newsweeka”, to zapewne nie staniesz się szybko bogaty. Nie rzucisz na kolana swoich znajomych celnymi uwagami i ciętymi ripostami po przeczytaniu pierwszego numeru „Newsweeka” (Twoje umiejętności konwersacyjne wzbogacą się dzięki lepszemu poznaniu tego, co kieruje naszym światem, i to wszystko. Dowcip i inteligencja nie są darami, które dają czasopisma).

Jeśli więc w trakcie prenumeraty osiągniesz zaskakujący sukces w jakiejś dziedzinie, to będziesz mógł podziękować jedynie samemu sobie i swojemu szczęściu, na pewno nie „Newsweekowi”.

Ten fragment jest prowokacyjny. Wbrew pozorom działa bardzo skutecznie. Pamiętaj, że dobry tekst reklamowy musi poruszyć dogłębnie czytelnika. Lepiej, jeśli nawet go nieco rozdrażni, niż miałby go zanudzić. Znudzenie to najbardziej niepożądane uczucie w przypadku tekstów reklamowych.

Co w takim razie da Ci „Newsweek”?

Odpowiedź zależy od tego, jakim typem człowieka jesteś. Jeśli nie interesuje Cię, co dzieje się poza Twoimi codziennymi sprawami... Jeśli szybko zniechęcasz się, gdy temat rozmowy wykracza poza Twój dom, Twój samochód albo Twoje ambicje... Jeśli zupełnie nie dbasz o to, co dzieje się w Waszyngtonie albo na Wall Street, w Londynie albo w Moskwie, to zapomnij o „Newsweeku”. To nie Twoja sprawa.

Dalszy ciąg prowokacji. Nawet jeśli czytelnik jest właśnie takim typem człowieka, to czytając te słowa, zaczyna automatycznie dystansować się od opisanej postawy. Dzięki temu w naturalny sposób będzie akceptował tok myślenia narzucony w dalszej części tekstu.

Jeśli jednak jesteś typem osoby, która chciałaby nadążać za międzynarodowymi wydarzeniami, badaniami kosmosu i badaniami nuklearnymi albo sztuką, ale nie jesteś w stanie poświęcić na te tematu długich godzin... Jeśli szczerze interesuje Cię, co dzieje się z innymi przedstawicielami rasy ludzkiej... Jeśli uważasz, że masz swój udział w decyzjach, jakie są podejmowane w Waszyngtonie, na Wall Street, w Londynie albo w Moskwie...

...to „Newsweek” może być najlepszą inwestycją, jakiej dokonasz na najbliższe tygodnie.

Za jedyne 11 centów tygodniowo jako prenumerator „Newsweeka” sprawisz, że Twoje zainteresowanie sprawami tego świata będzie zaspokajane przez dwustu czołowych reporterów. Każdego tygodnia poznasz najbardziej znaczące informacje, jakie opisują w swoich korespondencjach.

Sprytne zestawienie, które ma uświadomić czytelnikowi, jak wiele zyskuje za tak niewielkie pieniądze.

Dostaniesz fakty. Bez żadnej stronniczości. Bez żadnych zniekształceń. Szanujemy Twoje prawo do własnej opinii.

Jeśli chodzi o informacje ze sceny politycznej, w najbliższym czasie przeczytasz o następujących tematach:

JOHNSON — Jak rządowy projekt wydatków „Great Society” wpływa na krajową ekonomię?

POLITYKA ZAGRANICZA — Jakie rozwiązanie jest możliwe w Wietnamie? Jaka jest rola buddystów, armii oraz Vietkongu?

SPRAWY BIEŻĄCE — Nasze stanowisko wobec Chin. Krajowy kryzys praw jednostki, edukacji, wojna z ubóstwem! Jakie rozwiązania są najlepsze?

Będziesz na bieżąco z wydarzeniami na scenie światowej. Dowiesz się, jak ludzie Kremla radzą sobie z rosnącym niezadowoleniem w swoich państwach satelickich i jak przeciwdziałają zakusom Chin, które chcą zdominować obóz państw socjalistycznych... Jak Europa Zachodnia rozwija się gospodarczo i zdobywa zagraniczne rynki... Jak narasta chaos i zamieszki w Afryce i Południowej Azji.

Dotrzymasz też kroku najbardziej ekscytującym wydarzeniom związanym z badaniami nuklearnymi i podbojem kosmosu. Bez względu na to, czy będziesz czytał o lądowaniu na księżycu, czy o nowych koncepcjach wykorzystania fuzji atomowej, dowiesz się kluczowych faktów — dowiesz się o nich, czytając teksty napisane poprawną angielszczyzną. Bezpośrednio z działu badań „Newsweeka”.

Fascynujący świat sztuki będzie także odkrywany dla Ciebie w „Newsweeku”. Bez względu na to, czy interesuje Cię balet, malarstwo, teatr, kino, czy muzyka — albo wszystkie te dziedziny naraz — wszystkie one będą rzetelnie zrelacjonowane.

Już teraz zamów prenumeratę, a przeczytasz o:

Międzynarodowych nagrodach filmowych... Kontrowersyjnych wystawach sztuki w nowojorskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej i w galeriach europejskich... Niesamowitych koncertach sławnych wirtuozów... Zaskakujących nocach na Broadwayu... Oraz przeczytasz wywiady z najbardziej niesamowitymi osobowościami — autorami, primadonnami, aktorami i muzykami...

Przeczytasz też skróty najważniejszych informacji na temat biznesu i finansów (co z cenami stali i sprzedażą samochodów, jak zareaguje rynek?)... Przeczytasz na temat edukacji i religii (bliższa współpraca między religiami?)... Dowiesz się wiele na temat nauki i medycyny (przełomy w leczeniu raka i artretyzmu)... A także sportu oraz radia i telewizji (mniej przemocy w jednym i drugim?).

Zwróć uwagę, że autor pisze tutaj o wszelkich możliwych tematach, które mogą być interesujące dla czytelnika, a które opisuje „Newsweek”.To robi wrażenie obfitości, na którym właśnie zależy autorowi. Chodzi tutaj o to, aby udowodnić, że czytelnik dostaje mnóstwo ciekawych i wartościowych rzeczy, tak że kiedy ostatecznie usłyszy cenę, to nie będzie już dla niego zbytnio szokująca. Ceny nigdy nie należy podawać na początku listu ani przed wymienieniem wielu istotnych dla klienta korzyści.

Zapoznaj się z „Neewsweekiem”.

Polecenie konkretnego działania — bardzo skuteczne na końcu listu. Bez tego polecenia wielu czytelników nie podejmie żadnego działania. Najbardziej zaskakujące jest, że kiedy się je napisze, to pewna grupa ludzi podejmie działanie zupełnie automatycznie i podświadomie, tylko dlatego, że przeczytali polecenie.

Przekonaj się, korzystając z tej oferty wstępnej:

27 TYGODNI NEEWSWEEKA ZA JEDYNE 2,97 USD

To tylko 11 centów na tydzień — niewiele ponad 1,5 centa dziennie!

Aby zminimalizować wrażenie wysokiej ceny, została ona podzielona na dni, co dało 1,5 centa dziennie — to już jest śmiesznie niska cena, szczególnie jeśli ma się w pamięci, co dzięki niej zyskujemy.

Przekonaj się o tym wszystkim, korzystając z naszej gwarancji: jeśli po zapoznaniu się w domu z kilkoma wydaniami stwierdzisz, że Neewsweek nie zaspokaja Twoich oczekiwań, otrzymasz zwrot zainwestowanej kwoty.

Gwarancja zwrotu pieniędzy działa uspokajająco na tych klientów, którzy boją się, że stracą na tej inwestycji.

W załączeniu znajduje się formularz zamówienia wraz z opłaconą kopertą zwrotną. Wypełnij kupon i złóż swoje zamówienie już dzisiaj. Rachunek otrzymasz w późniejszym terminie, jeśli zechcesz.

Kolejne polecenie działania na końcu listu i informacja o ułatwieniach, jakie uzyska czytelnik (opłacona koperta). To przekonuje kolejnych czytelników do działania.

Z poważaniem

S. Arthur Dembner

Circulation Director

Fragment książki 5 najlepszych listów handlowych autorstwa Aleksandra Bucznego

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Use to create page breaks.

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
Przepisz cyfry i litery z obrazka. Stanowi to zabezpieczenie przed spamem. Jeśli znaki są nieczytelne, kliknij ikonę odświeżenia obrazka (dwie strzałki nad ikoną głośnika).