Portal tworzy kreatywna agencja marketingowa:

Pop-up z zapisem do newslettera – klucz do zwiększenia sprzedaży czy irytujący dodatek?

m.antoniak | Przestrzeń dla biznesu

Wyniki ankiet pokazują jednoznacznie – internauci nie lubią nachalnych komunikatów sprzedażowych, które zasłaniają stronę i utrudniają nawigację. Irytacja użytkowników powoduje, że takie reklamy bardzo często przynoszą odwrotny skutek od zamierzonego. Co w takim razie z pop-upami? Czy to oznacza, że każde ich zastosowanie skazane jest na marketingową porażkę?

Na szczęście obok irytacji odbiorców istnieje druga strona medalu. Jaka? Kreatywne, zabawne i zaskakujące reklamy mogą liczyć na aprobatę i uznanie użytkowników. Tymczasem to właśnie pop-upy okazują się doskonałym narzędziem do przekazania pomysłowych komunikatów.

Czarny PR pop-upów kontra ich skuteczność
Ankiety przeprowadzane wśród użytkowników potwierdzają, że mało którzy internauci darzą pop-upy sympatią. Agresywne wykorzystywanie tego narzędzia do pozyskiwania leadów i realizacji mało wyszukanych promocji sprawiło, że dzisiaj pop-upy kojarzą się przede wszystkim z nachalną reklamą. Jednakże według statystyk ekipy WakeMeUp pop-upy mogą również zwiększyć sprzedaż aż o 162%. Z kolei AdWeber podaje informacje, że umiejętne wykorzystanie pop-upów przekłada się na 1375% wzrostu subskrypcji w porównaniu z tradycyjnym formularzem na pasku bocznym. Wszystko wskazuje na to, że pop-upy mogą być skutecznym narzędziem do pozyskiwania nowych klientów, o ile wykorzysta się je w odpowiedni sposób.

Pytanie – jak znaleźć złoty środek, tj. wykorzystać moc pop-upów tak, by zwiększyć sprzedaż, ale jednocześnie nie odstraszyć osób odwiedzających stronę?

Odpowiedni moment wyświetlenia
Pop-up z komunikatem wzywającym do akcji powinien wyświetlać się na stronie dopiero w momencie, kiedy użytkownik chociaż pobieżnie zdąży zapoznać się z jej treścią. Zamiast atakować użytkownika tuż po wejściu na stronę, znacznie lepszą metodą będzie wyświetlenie okienka po kilkudziesięciu sekundach  przeglądania witryny.

Częstotliwość z umiarem
Jeżeli użytkownik nie zapisze się do newslettera za pierwszym razem, raczej nie ma co liczyć, że zrobi to na innej podstronie… W takiej sytuacji trzeba uszanować jego decyzję i zrezygnować z bombardowania go pop-upami co kilka minut, w różnych miejscach. Bezpieczną częstotliwością wyświetlania się pop-upów będzie jedno wezwanie do akcji raz na 24 godziny. Dodatkowo zostawmy użytkownikowi w widocznym miejscu formularz lub widget umożliwiający zapis na newsletter.

Spersonalizowane komunikaty
Dzięki wykorzystaniu platformy Marketing Automation, istnieje możliwość zebrania informacji o użytkownikach. Informację o tym, który raz użytkownik odwiedził stronę oraz np. jego historię zakupów można przekuć na spersonalizowany komunikat, który przemówi do konkretnego odbiorcy.  Warto podkreślić, że takie hasła nie będą drażnić userów tak, jak ogólnikowe komunikaty.

Wskazanie użytkownikowi korzyści
O wiele łatwiej rozbudować bazę kontaktów, jeśli pokaże się odbiorcom, że zapisując się na newsletter coś zyskają. Może to być na przykład atrakcyjny rabat lub jakiś upominek. Albo po prostu zapewnienie, że dzięki newsletterowi dana osoba nie przegapi żadnej gorącej promocji – zawsze dostanie powiadomienie na maila.

Wyraźne Call to action!
Bez wyraźnego wezwania do akcji, wielu użytkowników będzie się wahać, w efekcie czego, gros z nich po prostu wyłączy pop-up, nie pozostawiając swojego adresu mailowego. Dlatego warto pamiętać o dobitnym Call to action, które popchnie tych niezdecydowanych do działania.

Rezygnacja z „chwytów poniżej pasa”
Każdy pop-up powinien mieć duży, widoczny przycisk, który w pozwoli osobom niezainteresowanym, w łatwy sposób wyłączyć okienko. Mikro krzyżyki, z premedytacją ukryte przed oczyma odbiorców, wywołują ich wściekłość. I nie ma co się im dziwić...

Szybkość ładowania się strony
Wdrożenie pop-upów nie powinno negatywnie odbijać się na szybkości ładowanie się strony. Jeśli tak się stanie, koniecznie trzeba to naprawić.

I najważniejsze… kreatywność!
Tak, jak wspomnieliśmy na początku, pop-upy niestety nie są narzędziem uwielbianym przez wszystkich użytkowników. Jeśli jednak ich treść będzie zabawna i pomysłowa mają naprawdę duże szanse powodzenia. Dlatego projektując pop-up warto wznieść się na wyżyny kreatywności i stworzyć komunikat i grafikę, który przykuje uwagę i wzbudzi pozytywne emocje odbiorców.

Na koniec jeszcze jedna ważna uwaga. Niezależnie od tego, jak dobrze zostanie przemyślana koncepcja pop-upu, zawsze warto monitorować, jakie efekty przyniesie wprowadzenie tego typu rozwiązania na witrynie. Jeśli okaże się, że liczba wejść drastycznie spadła, wina może leżeć właśnie po stronie źle opracowanego pop-upu. W takim przypadku trzeba natychmiast zareagować. Nie ma jednak co się zrażać. Na szczęście metodą prób i błędów można dopracować bardzo dobry pop-up, który przyniesie firmie wiele korzyści.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Use to create page breaks.

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
Przepisz cyfry i litery z obrazka. Stanowi to zabezpieczenie przed spamem. Jeśli znaki są nieczytelne, kliknij ikonę odświeżenia obrazka (dwie strzałki nad ikoną głośnika).