Kanał RSS
...więcej
Księgarnia
Ekologia
Nauka
Inwestowanie
e-Marketing
Społeczność ![]()
Skąd wziąć pieniądze na własny biznes?
Skąd mam wziąć pieniądze na inwestycje? Próbuję także stworzyć własny biznes. Ale nie mam kapitału.
Michał Jankowiak dał mi taki patent:
Idziesz na jakiś plac, na którym jest wielu zakochanych, pokazujesz kwiatki chłopakowi i mówisz: "dziewczynie kwiatków nie kupisz?". W takiej dramatycznej sytuacji, portfel się automatycznie otwiera, a dziewczyna promienieje uśmiechem. Na ogół.
Bo zdarzyło się też taka sytuacja: "aaa (płacz), ty kupiłeś mi te kwiaty tylko dlatego, bym się czuła lepiej...!". Czemu mężczyźni mają takie problemy, by zrozumieć kobiety?
Niektóre sprawy można załatwić bez pieniędzy. Umiesz programować? Zrób komuś program, a on w zamian nauczy Cię księgowości. Barterem, czyli wzajemną wymianą możesz naprawdę wiele zdziałać. A jeśli już rzeczywiście potrzebujesz pieniędzy...
Istnieje kilka źródeł kapitału:
- pożyczka rodzinna - czasami warto korzystać przy małych kwotach, tzw. friends, fools and family.
- lichwa - pożyczka u pewnej osoby na procent - o ile znajdziesz osobę zgadzającą się pożyczyć Ci pieniądze, zobacz oprocentowanie w bankach. Być może właśnie w banku pożyczysz pieniądze na mniejszy procent
- banki - kredyt - Tutaj masz ogromny wybór oprocentowania: od niskiego po bardzo wysokie. Musisz mieć dobry biznes plan, który trzeba często przedyskutować z bankierem, aby pobrać pożyczkę na firmę. Pamiętaj o zdolności kredytowej.
- fundusze unijne - czyli pieniądze naszych obywateli (Polska mniej dostaje od unii niż daje). Pożyczkę bezzwrotną możesz dostać np. poprzez Urząd Pracy. Nie wolno być wtedy zarejestrowanym jako pracownik. UP oferuje Ci darmowy kurs "ABC działalności gospodarczej", chociaż nie polecam. Później piszesz wniosek (podobny do biznesplanu) + ew. plan przedsiębiorstwa. Jak chcesz, specjaliści z UP sprawdzą Ci go za darmo. Wniosek jest następnie wysyłany do Brukseli i tam rozpatrywany. Po jakimś miesiącu masz odpowiedź. Możesz w ten sposób zyskać 12.700 zł na działalność firmy (osoba z mojej rodziny tyle uzyskała - maksymalną podobno kwotę).
Dla większych przedsięwzięć UE przygotowała większe fundusze :) . - venture capital - fundusze inwestujące grubsze pieniądze 100 000 - kilka milionów w doskonały pomysł na biznes i doskonałych ludzi. Jeden na dwieście biznes planów przechodzi :) .
- anioły biznesu - inwestorzy, którzy w zamian za udziały pomogą Ci doświadczeniem i finansowaniem. Może być trochę mniejszy rozmach niż venture capital, natomiast ok. jeden na sto, może trochę mniej, pomysłów przechodzi (czysto statystycznie).









Z tą podświadomością jest często sporo zabawy. Tak jak z zasadą diamentowego pola. Jednak trzeba pamiętać o najważniejszym. The Most Powerfull Technology - kontakty. To się wiąże często z barterem ale jednak od kontaktów się zaczyna. Często pomocna jest lista numerów w komórce, czy lista kontaktów na mailu. Można znaleźć kogoś, kto pomoże, doradzi, wesprze biznes finansowo, albo użyczy swoich kontaktów i zarekomenduje nas dalej.
Dziwny jest fakt jak często ludzie zaniedbują znajomości. Zasada jest prosta: Jeśli możesz pomagaj. Nawet dla samej sympatii.
Nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć. W dodatku im więcej znamy osób, tym większej liczbie osób jesteśmy w stanie pomóc i tym większa liczba osób może potem w razie potrzeby pomóc nam.
A do tego można stworzyć coś razem.
Od kontaktów się znaczenia pod warunkiem, że właściwie się to pojęcie rozumie. To ludzie tworzą zespół, a zespół tworzy biznes. Pieniądze na założenie czasami są potrzebne, ale najważniejsza jest grupa, która będzie potrafiła to wykorzystać. Tak więc, pamiętajmy wszyscy: najpierw znajdźmy partnerów do biznesu, nawiążmy znajomości, podtrzymujmy relacje.
Dopiero, kiedy zespół pokaże, że potrafi zarobić 100 zł, 1000 zł czy więcej, bierzmy się za finansowanie z zewnątrz. Najpierw pokażmy na co nas stać, a później powiedzmy inwestorowi: "z pieniędzmi zrobimy jeszcze więcej!".
Rozmawiałem z różnymi ludźmi. Niektórzy potrafią wydać kilka, kilkanaście, a nawet kilkaset tysięcy złotych za coś, co nie jest warte tysiąca. Ale oni o tym nie wiedzą...
Dlatego najpierw znajomość w branży, biznesplan (prawda, Łukaszu? :), a później inwestowanie finansów.
No w biznesie to fakt. Trzeba mieć fundament żeby coś budować i mapę, żeby wiedzieć jak to budować.
A jak się ma naprawdę dobry zespół to i dofinansowanie często nie jest potrzebne.
Tutaj też nie możemy uogólniać. Czasami finansowanie jest potrzebne, czasami nie. Ale uważam, że na naprawdę dobre projekty robione przez aktywny zespół zawsze znajdą się pieniądze.
Jednak naprawdę dobry zespół potrafi sam zarobić pieniądze głównie dzięki swojej pracy i dobrom intelektualnym. Co innego zespół który musi mieć pieniądze, bo nie widzi innego wyjścia. No ale, jak nie ma kreatywności, to mogą ją zastąpić pieniądze.
Dzięki pracy, tak. Dzięki IQ to już mogę polemizować, bo często większą rolę w biznesie odgrywa EQ, czyli inteligencja emocjonalna. Kreatywności nie zastąpią pieniądze. Świat zna mnóstwo projektów, które podupadły, bo nikt nie wpadł na pomysł, jak wyciągnąć firmę z tarapatów. A wcześniej nikt nie przygotował planu, który byłby wiarygodny.
Kreatywność zastępują pieniądze tylko w polityce.
kreatywność zastąpią pieniądze... w odpowiedniej ilości ;) im mniej kreatywności tym więcej pieniędzy trzeba aby ją kupić od kogoś innego, kto kreatywnie myśli. Tak samo zespół kreatywny na bazie swojej kreatywności może pracować, sprzedając pomysły.
Hola, hola... Samej kreatywności pieniądze nie zastąpią. Można ją natomiast kupić. Tyle, że etatowcy nie pracują tylko za same dochody. Ważne jest także: spełnienie, dobra atmosfera pracy, docenienie. Ludzie są w stanie zmienić pracę na gorzej płatną, gdy będą tam się czuli lepiej.
Hejka! hehh mam nadzieję, że jeszcze ktoś to przeczyta:p
Tak mówie - napisze co mi szkodzi:-P. Podjeliście bardzo ważny temat kteatywność, a kasa....Podoba mi się stwierdzenie:"Kreatywność zastępują pieniądze tylko w polityce":-). Ja sam przechodząc z marzeń do realizacji przekonałem się jakie to trudne...26 maja stuknie mi 20 lat a ja nadal na chacie u rodziców..porażka...:/ normalnie czuję, że się starzeje...ale do rzeczy.Widzicie jeden problem to kreatywność,a drugi to motywacja..
Niby, że sie chce ale jednak nie wychodzi do tego najdziwniejsze jest to,że jak chce to potrafie na przykład negocjowac cenę na noclegu czy innej rzeczy,ale z drugiej no za cholere nie potrafie sprzedawac czegos co nie wydaje mi sie najlepsze...i tu mam lipe...Przekonałem sie na przykład jak chciałem się sprawdzić czy jestem dobry w sprzedaży bezpośredniej i w kontaktach z ludźmi.No i np w Avonie się nie sprawdziłem:-(
Łukasz ma całkowitą rację to KONTAKTY sa głównym żródłem sukcesu.Niby, że potrafie do kogoś zagadać np w autobusie..
to nie potrafiłbym czegos sprzedać chyba...
KONTAKTY+ODWAGA+WIEDZA I KASA, to klucze do sukcesu..
(wiedza-to głownie znajomosć rynku, a przynamniej zapotrzebowanie na obszarze, w którym bedzie działać firma)
ciągle się zastanawiam jak kończąc ekonomika jeszcze nie założylem wlasnej działalności...jak chcecie to piszcie tutaj albo śmiło zapraszam was do bliższego poznania się na na poczatek przez mail.Mój adres (tylko sie nie hihotać:-P:-B) to; adrian18tygrysek@buziaczek.pl...
POZDRAWIAM!:-)
Post new comment