Portal tworzy kreatywna agencja marketingowa:

Jak stworzyć tajemnicę?

Michał Toczyski | Przestrzeń dla biznesu

Znamy bardzo ciekawy przykład pokazujący, jak stworzyć tajemnicę. Bo w końcu na tym opiera się marketing szeptany, marketing wirusowy i publicity (rozgłos). Pewna firma pokazała, jaką siłę ma rozgłos i jak może zbudować całą listę klientów w krótkim czasie.

Jak pewien udziałowiec projektu mi mówił, to działanie przeszło jego oczekiwania i sprawiło, że zaczęto dyskutować  o tym na forach internetowych, pisać na blogach i w newsletterach - praktycznie za darmo!

Wszystko dotyczy nowatorskiego programu partnerskiego i akcji Otwieramy. Powyżej widzisz screen strony głównej tego projektu. Wiadomo dla kogo stworzono ten program, jest informacja, która każe nam się pospieszyć. Napisano to na "ścianach": "nowa era zarabiania w internecie" i "pierwsi zarobią najwięcej".

Nie ma żadnych dodatkowych informacji. Szata graficzna nie tylko jest unikalna, ale także flashowe rozwiązanie i dodatkowy znak X (na drzwiach) wzbudza ludzką ciekawość. Widać, że to nie byle jaka strona, chociażby na jakość i dopracowanie szczegółów.

Marketing szeptany

Dalej widzimy powtórkę z rozrywki. Mniej widowiskowy obrazek, jednak to przedłużanie dostępu do formularza rejestracji wzbudza coraz większą ciekawość. Po kliknięciu idziemy do formularza zamówienia, w którym czytamy:

Marketing szeptany

Tajemniczość tej akcji wywołała przeróżne dyskusje w Internecie i poza nim. Popularność wzrastała. Kiedy zaczęły się domysły, że to piramida (mniej więcej: działalność nielegalna), władze Otwieramy sprostowały to wysyłając odpowiedni mail.

W panelu partnera masz tylko ranking partnerów, kod linka partnerskiego i banera. W mailu dowiedziałeś się tylko tyle, że to przedsięwzięcie związane z książkami. Odsłonięcie wszystkiego na jaw ma nastąpić w listopadzie br.

Na marginesie mogę powiedzieć, że to będzie unikalna księgarnia i nie będziesz potrzebował strony do jej promowania. Ale do listopada ciii... :).

Tajemniczość popularyzuje projekt

Jak widać marketing wirusowy, o ile jest kreatywnie wymyślony, może przynieść mnóstwo dobrego. Ponad 30 000 osób zarejestrowało się w programie - nie wiedząc po co i o co chodzi!

To się nazywa START!

Myślę, że każdy z nas z łatwością potrafi wykorzystać ten przykład we własnym e-biznesie. Posiedź chwilę i zastanów się tylko JAK? Świat, w którym żyjemy, potrzebuje zagadek. Sekretów, które zaspokoją ciekawość otaczających nas ludzi. A wszystko możesz zrobić tak prosto...

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Use to create page breaks.

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
Przepisz cyfry i litery z obrazka. Stanowi to zabezpieczenie przed spamem. Jeśli znaki są nieczytelne, kliknij ikonę odświeżenia obrazka (dwie strzałki nad ikoną głośnika).