Free cookie consent management tool by TermsFeed Generator

2 przemyślenia na temat “Silna Polska w zjednoczonej kontynentalnej Europie u boku z Rosją

  1. Sądzę że pana myślenie jest co najmniej naiwne. Czytałem wiele książek o ZSRR i dzisiejszej Rosji. Zgadzam się z panem z jednym. Politycy w UE myślą krótkowzrocznie. Dlatego dają się złapać Rosji na haczyk jak przynęta. Rosja właśnie odrobiła tę lekcję ale z Polską sobie nie może poradzić. Walczy więc gospodarczo (gazociąg północny) o to by tę przeszkodę ominąć. Rosjanie zdają sobie sprawę że niezależnie od wyniku gierek gazowych będą na wygranej pozycji i wtedy uzależnią od siebie całą Europę. Oczywiście myślą oni dalekowzrocznie i wiedzą że teraz UE nie jest dla nich zagrożeniem ale za 30 – 50 lat nic nie wiadomo. Nawet dzisiaj brak sprzeciwu na sytuację w Gruzji, jak pan myśli,dlaczego? INTERESY!!! Im większa sieć pajęcza tym sprzeciw mniejszy. Przykład? Chiny. Czy słyszy pan protesty całego świata w związku z sytuacją w Tybecie? CISZA…żeby nie drażnić Smoka bo jak Smok się obrazi to nie da u siebie w nic zainwestować a i sam w nic nie zainwestuje. A co do Rosji…tam rządzi FSB, spadkobierczyni KGB. Dają swojego człowieka na prezydenta a potem premiera i mają spokój. A to dziennikarz krytykujący władzę zniknie, a to w Londynie kogoś otrują. Coś mi się zdaje, że pana wizja się nie sprawdzi, ale właśnie tylko dlatego że Polska też jest dalekowzroczna.

    1. Na wstępie, nie ma potrzeby chyba ukrywać się pod anonimem 🙂
      Faktycznie, biorąc pod uwagę naszą wspólną historię z ówczesnym ZSRR a dzisiejszą Rosją można odnieść wrażenie, że moje myślenie jest naiwne, naiwne dlatego że i jeden i drugi kraj jest uparty, drugi (Rosja), mówi że Katyń „to tylko wykroczenie”.
      Z tego powodu sądzę że myślenie Rosji jest krótkowzroczne.
      Jak sam zauważyłeś, Rosja już myśli o UE „za 50 lat” jak o potencjalnym wrogu. A to błąd!

      Kiedyś Brzeziński sam powiedział, Polska powinna zacieśniać stosunki z tymi, z którymi graniczy (a nie z USA- co zresztą wychodzi nam bokiem)i ma racje!.

      Biorąc pod uwagę jak szybko postępuje Azja, Islam, „interesowne” USA, nam w Europie pozostaje najlepsza opcja, wspólna.
      Może to i naiwne ale byłoby to najbardziej korzystne.
      Metody Rosji walki z przeciwnikami są czasem skuteczne, dlatego też „jakąś tak dziwnie” nie ma tam problemu terroryzmu typu Al Kajda…
      Konfrontacja jest po prostu kosztowna!
      Cała ropa byłaby rozliczana z Rosją w Euro, a jako partner Europy mógłby (Rosja) Euro narzucić innym krajom, wtedy to UE zbierałaby „światowy podatek” a nie najbardziej socjalistyczny kraj świata USA!

      Niestety masz, racje moja wizja się nie sprawdzi, lub sprawdzi się bardzo późno.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zaktualizuj ustawienia ciasteczek