Free cookie consent management tool by TermsFeed Generator

38 przemyślenia na temat “Polityka rozwoju AOL szansą dla polskich informatyków

  1. Szkoda, że Polscy pracodawcy tak nie dbają o swoich pracowników, tylko jadą zastanawiają się jakby tu najmniejszą stawkę zapłacić. No ale to Polska, a tam Irlandia:)

  2. Artykuł od początku do konca sponsorowany. Brałem udział w rekrutacji prowadzonej pierwszy raz przez AOL i moge powiedziec ze nadmuchane opowieści są ich specjalnoscią.

    Podstawową informacja jaki kazdy kandydat musi wiedziec jest to ze AOL przed powołaniem obecnej rekrutacji wywalił sporo swoich dotychczasowych ludzi. Zrobili powazną redukcję etatów. Miesiac pozniej okazało sie ze ci doświadczeni ludzie jednak by sie przydali, ale było juz za późno… I tak powstałą koniecznosc zrekrutowania nowych ludzi. Informacja ta pochodzi bezposrednio od pracownika AOL.

    Rekrutacja prowadzona do oddziału Dublinskiego jest jedna z bardziej agresywnych kampanii rekrutacyjnych prowadzonych na terenie Polski. JEst to zwiazane z faktem masowego exodusu siły roboczej z Irlandii za gragnice (Kanada, NZ itp) w latach 2008-2010 zwanego przez nich Brain Drain. Poza tym AOL nie ukrywa ze szuka przede wszystkim TANIEJ siły roboczej. Kwalifikacje naszych programistów sa znacznie ponad przecietną tego co mają u siebie na miejscu, a dublinski oddział (z opowiesci pracowników) broni sie jak moze przed likwidacją kosztem przeniesienia ich działanosci … do indii.

    Rekrutacja dla nich ktorą przeszedłem w Krakowie była jedna z bardziej meczących, chociaz nie jakas wyjatkowo trudna. Pytania dotyczyły dotychczasowej pracy, jak równiez sporo uwagi zwracano na osobowosc i zachowanie kandydata. Sporo pytan było sformułowanych podobnie, a pracownicy AOL robili skrupulatne notatki cały czas, zapewne aby porównać odpowiedzi.

    Niestety po rekrutacji okazało sie ze pracownicy HR AOL są skrajnie interesowni i podejmuja kontakt tylko gdy to im odpowiada. Obiecujac informacje o wynikach rekrutacji w przeciagu tygodnia, tak naprawde przez około miesiac przetrzymywali (i nadal to robią) grupę „zapasowych” kandydsatów. Czesc pozycji zostałą wypełniona ludzmi którzy przyjechali na pierwszą rekrutacje do krakowa. Poniewaz oferowane warunki finansowe nie są tak atrakcyjne jak zapowiadaja to pracownicy AOL (35.000EUR rocznie dla programisty, co daje ok 2300 EUR miesiecznie na reke – co jest płacą niższa niz normalnie płaci sie tam Junior Developerom). Czesc ludzi otrzymała informacje o przyjeciu od razu. AOL bojac sie jednak ze nie zaakceptuja warunków, trzyma sporą grupe programistów bez jakiejkolwiek informacji przez długi czas na wypadek gdyby ktorys z do tej pory wybranych ludzi po prostu sie rozmyslił.

    Ogolnie zachowanie AOL jest w wielu aspektach przejawem typowego zachowania amerykanskiej korporacji wobec „jakichs tam polskich programistów”, a AOL liczy na tanią siłę roboczą która do tego przeniesie się z kraju do irlandii.

    Gdybym wiedzial to na poczatku, dwa razy zastanowiłbym sie czy w ogole warto składac CV.

  3. A mnie się wydawało, że do takich korporacji przyjmują TYLKO najlepszych. Starannie wyszukuje się tych, którzy, po pierwsze, są bardzo dobrzy w te klocki, a po drugie, czerpią z tego satysfakcję, mają duży zapał i entuzjazm.

    Nie chcę być nie miły, ale może pochwalisz się czemu akurat Ty się nie dostałeś?

  4. @kandydat, swieta racja
    @Anonim, ciezko powiedziec dlaczego sporo osob sie nie dostalo. Zadnego feedback’a nie daja.

  5. @Anonim – zakladam ze jestes wiadomym pracownikiem AOL ktory probuje wybielic i tak słabą pod wzgledem managementu korporacyjke. AOLowie daleko do google, chociaz rzeczywiscie mozna uznac ze kazda firma chce miec najlepszych w zespole.

    Mam sie chwalic ? Nie zamierzam. Raz ze bez problemu mozna by bylo ustalic kim jestem i probowac psuc mi opinie, po drugie nie zamierzam sam sobie psuc opinii faktem rekrutowania sie do was.

    Entuzjazmu Ci u nas dostatek. W porownaniu z marudami ktore spotkałem na rekrutacji to ja jestem mega entuzjastyczny. Doswiadczenie? Pracowalem dla nie takich firemek jak AOL. Ba! Mozna nawet powiedziec ze przyszedlem od konkurencji z sektora reklamowego ktora łyka was w 95% rynku reklamowego na swiecie (hmmm … ciekawe co to za firma, no nie?). Mam ponad 8 lat doświadczenia od rozwijania oprogramowania enterprise w róznych technologiach, przez technologie webowe, zarzadzanie projektem, metodyki, testowania … Patrzac sie i rozmawiajac z innymi kandydatami bylem przekonany ze nie bede mial wiekszego problemu …. UZYSKAC ODPOWIEDZ DOTYCZĄCĄ MOJEJ KANDYDATURY!

    Taak – bo to nie o to czy dostałem prace czy nie dostałem pracy sie rozchodzi.

    Rozchodzi sie o to ze AOL naraził mnie na koszta których nawet nie zaproponował ich pokryć (dzien urlopu zeby dojechac i poswiecic czas na rozmowy, dojazd z innego miasta przez całą polskę – koszty benzyny, koszty noclegu itp itd). Wiec LICZYŁEM w zamian ze WYSŁANIE MAILA z informacją: „sorry, ale wolimy wziać goscia z rocznym doświadczeniem w grzebaniu w nosie niz ciebie, bo za duzo pieniedzy krzyknąłeś”. NIE MA SPRAWY! ROZUMIEM TO! Nie chodzi mi o prace! Chodzi mi o bycie fair wobec ludzi ktorym sie poswieca czas i fair wobec ludzi ktorzy są łudzeni bóg wie jakimi korzysciami poprzez nachalne reklamy to tu to tam. A nie traktowanie profesjonalistów branzy IT poprzez trzymanei ich w niepewnosci bez zadnego słowa informacji co dalej!

    To jest czysta bezczelność!

    Zreszta takie praktyki wcale mnie nie zaskakuja. Naczytalem sie wystarczajaco duzo o lokacji AOL w dublinie, ale tez o zachowaniach tej firmy w innych miejscach na swiecie. Ludzie z checia opisywali swoje doswiadczenia z pracy w AOL tak w Niemczech, szwecji, USA, Kanadzie czy innych lokacjach. Robili to nie dla satysfakcji ale zeby pokazac jak marnie wyglada polityka i praca w AOL. Irracjonalne decyzje, kiepskie finansowanie itp itd.

  6. PS. Do korporacji nie przyjmuja TYLKO najlepszych. Do korporacji przyjmuja najczesciej kombinacje nieswiadomosci i z brakiem profesjonalnego doswiadczenia. Korporacja nie potrzebuje kreatywnych ludzi z pomyslami, tylko wyrobników ktorzy za pensyjkę beda klepac kodzik i byc cicho ze siedzi sie w plastikowych scianach po 8 godzin i zeby kichnac trzeba miec korporacyjny papierek na to pozwalajacy, spelnic 15 procedur itp itd. Sa wprawdzie korporacje ktore rzeczywiscie MIEJSCAMI sa inne, wspieraja kreatywnosc i ambicje pracownikow, wierzac ze porzyniesie to zyski korporacji, ale tylko pod warunkiem ze maja na to fundusze. A jezeli korporacja nie ma na to funduszy to nie bedzie kreatywnosci, tylko zasuwaj 8-10 godzin dziennie w imie zarządu i prezesa.

    No chyba ze pisząc „TYLKO najlepszych”, miales na mysli „TYLKO najlepszych z tych ktorzy sie zgłoszą i zgodzą na taką orkę”.

  7. Swieta racja. Ja tez chcialbym wiedziec dlaczego mnie nie wzieli. A tu nic.Nie powazne. Zaczynaja druga rekrutacje i nic. Historia AOL jest bardzo specyficzna i patrzac na ta rekrutacje nie dziwie sie….

  8. TEz jestem zaskoczony. Nie mało lat pracy i doswiadczenia zawodowego. CErtyfikaty, projekty open source, po godzinach jakas inna dłubanina i nie doczekałem sie nawet głupiego maila? To jest po prostu smieszne i nieprofesjonalne. O ile to co pisze „kandydat” o powodach tej ciszy jest rzeczywiscie prawdą, to straciłem sporo czasu na głupie zabawy pseudo korporacyjki. Niech lepiej po prostu przyjadą do jakiegos biednego kraju, wezmą studentów i dadza im głodowe stawki ktore dla nich beda atrakcyjne. Najwyrazniej na to AOL liczy.

  9. Hmmm … brzmisz jak bys sie dostal… To w takim razie pogratulować AOL wyboru, ze biora kogos kto nie potrafi znaleźć odpowiedzi na swoje pytanie w artykule który komentuje. Ah ten zaawansowany skill czytania ze zrozumieniem :]

  10. Hej,

    Pytanie do osób, które uczestniczyły w rekrutacji. Możecie napisać coś wiecej o samym przebiegu?? Jak to bylo zorganizowane, jak wygladal test, czy bylo to SCJP??

    Mam tez pytanie odnosnie zarobków w AOL. Z waszych komentarzy wyczytalem ze mozna tam zarobic 2300 na reke. Czy jest to średnia płaca programisty w AOL. Czy jest szansa wyciagnac 3500 – 4000 euro, przy zalożeniu ze jestem java senior developer??

    Prosze o odpowiedz jesli to możliwe. Dzieki:)

    1. Test był JAVA + EJB + SQL + C# (ale opcjonalnie, jezeli ktos akurat startował do C#). Czy mozna wyciągnac? Pytania trwały z 5 godzin, cala masa osob pytala sie o rozne rzeczy. Od tego jak podchodzisz do zespołu po tym jak rozwiazywac wydajnosciowe problemy z bazą.

      Czy mozna wyciagnac ?! Zapewne mozna nawet 10.000. Ale ja tez mam seniora i o ile sie dowiedzialem rozbiło sie własnie o to ze chcialem zarabiac w okolicach 2700. 3400 na reke ? Nie liczyłbym. Oni nie sa nastawieni na dawanie kasy, a znalezienie ludzi ktorzy ulegną złudzeniu pseudo-googlowej korporacji i wyjadą.

      Nie zmienia faktu ze jezeli nie zaryzykujesz i nie wezmiesz udziału w rekrutacji to sie nigdy nie dowiesz.

      1. Dzięki za odpowiedz.
        Co do testow, to tak wlasnie zakladalem ze bedzie dodatkowo SQL, nie spodziewalbym sie EJB.
        Jak ocenilbys poziom trudnosci testow i samej rekrutacji??
        Masz racje jak sie nie sprobuje to czlowiek sie nie dowie na 100% jak to wszystko wyglada. Taką rekrutacje mozna przejsc chociazby w celach doswiadczalnych. Natomiast co do wynagrodzenia, to taka pensja ma sens w przypadku gdy sie pracuje na ich warunkach ale mieszka w Polsce. Jeżeli chodzi o warunki w Irlandii to takie wynagrodzenia nie jest rewelacyjne.
        Mozesz mi jeszcze napisac czy dali Wam (Tobie) juz znac co do wynikow rekrutacji ??? Wiem ze planuja jeszcze zrobic rekrutacje w Pradze w Czechach.

        Pozdro

        1. Mi znać nie dali. Kilka innych osob sie do mnei z tej rekrutacji tez odzywa i oni tez nic nie wiedza. Ja sobie dałem juz siana, bo szkoda nerwów, czasu i środków na zabawe z nimi, nawet gdyby przyszli z ofertą. Nie warto pracowac dla tak niepoważnej firmy, w ktorej pracownicy obiecują jedno, a robią drugie i nie tylko wobec jednostki (pojedynczego kandydata) ale całych grup kandydatów. Instrumentalne podejscie jeszcze nikogo nie ucieszyło i nie zbawiło.

          Co do Twojej uwagi co do pensji, to jest ona bardzo rzeczowa – nie myslalem w ten sposob. Ale nie myslalem tak głownie dlatego ze jasno bylo powiedziane ze przenosiny do Dublina.

          Zastanawiam sie jak potraktuja obecnych kandydatów. Zapewne było ich tylu co w krakowie (ok 50-60 ?). Zobaczymy. Moze ktos z kadydatów bedzie w stanie wypowiedziec sie po jakims czasie, gdy tez zacznie sie zastanawiac czemu nie ma odpowiedzi od nich…

          Ogolnie strata czasu i to mnie najbardziej w tym wszystkim boli.

  11. Uczestniczyłem w rekrutacji w Warszawie, po rekrutacji wrażenia bardzo przyjemne! Dowiedziałem się, że rynek inżynierów w Dublinie jest wyschnięty, a firma ma bardzo dobre doświadczenia z polskimi inżynierami. Myślę, że jest to prawda, niemniej jednak pewnie faktem też jest, że chcą zatrudniać jak najtaniej.

    Fajnie jednak było przeczytać wszystkie wasze rzeczowe komentarze, otwierają oczy na drugą stronę medalu.
    Przy okazji: zastanawiam się, dlaczego nie padło pytanie o zwrot kosztów dojazdu i ewentualnego noclegu w Warszawie? Każdy z kim rozmawiałem, mówił, że miał zapytać ale z jakichś powodów nie zrobił tego.

    Pozdrawiam i powodzenia wszystkim!

  12. jak to nie padło:) ja zapytałem o zwrot kosztów dojazdu Pani była troszkę zaskoczona, odpowiedz była że pokrywają koszt przenosin do Dublina dla ludzi których zatrudnią, ale nie koszt dojazdu na rozmowy rekrutacyjne.

  13. Witam.

    Tak jak czytam komentarze, to zastanawiam się czy piszą je ludzie z doświadczeniem w pracy za granicą czy po prostu Ci wiedzący wszystko lepiej?

    Piszecie, że AOL to wyzyskiwacz bo chce płacić 35000 brutto co daje 2300 netto na miesiąc. To nie dużo zgadzam się ale ja już dawno musiałem przeżyć pierwszy zawód jak chodzi o zarobki w IE. Z tego co widze AOL poszukuje ludzi z 2-3 letnim doświadczeniem. Z własnego doświadczenia wiem, że jeżeli masz takie właśnie doświadczenie to więcej niż 40000 w IE nie zarobisz, dopiero senior może liczyć na lepszy pieniądz. Tak wiec jeżeli komuś zaproponowali np 35000 to po prostu zaproponowali najnormalniejsze pieniądze, ani dobre ani złe tylko takie średnie.

    Tak jak wy ja też dawniej myślałem że jak sie wyjedzie za granicę to po roku w IE to już sie dom w Polsce buduje. Niestety życie nie jest łatwe.

    Fakt po takiej firmie jak AOL spodziewałbym się że zarobki jakie proponuje są znacznie powyżej średniej ale jak widać oni też idą na łatwiznę i nie proponują cudów.

    Ciekawe jak dbają o pracowników później, chodzi mi o jakieś podwyżki itd??

    Poza tym nie zapominajmy że Polacy to murzyni europy i oni o tym wiedzą!

    Pozdrawiam

    1. zgadzam się,

      pretensje ludzi tutaj są nieuzasadnione.

      pracuję w Dublinie od dość dawna już i jak tak sobie czytam te komentarze malkontentów to może lepiej, ze sobie odpuszczają aplikowanie. nic przyjemnego pracować na codzien z takimi gburami…

  14. Startowałem na stanowisko programisty C++. Rekrutacja była przeprowadzona bardzo profesjonalnie. Same konkrety tzn. 2 godziny testu technicznego i 2 godziny testu osobowościowego. Techniczny test papierowy był do zdania jeśli wiesz co to domyślny konstruktor kopiujący i jakie zagrożenia ze sobą niesie oraz jesteś w stanie odwrócić tablicę w miejscu. Następowała po nim rozmowa, z jakimiś 20 pytaniami dotyczącymi C++ i innych tematów technicznych. Najtrudniejsze pytanie jakie padło dotyczyło tego jak kompilator C++ organizuje strukturę klasy w przypadku wielodziedziczenia z użyciem polimorfizmu i co się dzieje gdy dodamy do tego tzw 'diamond problem’. To było chyba jedyne tak teoretyczne. Inne były bardziej życiowe np opisać cykl życia zmiennych/obiektów powoływanych do życia różnymi technikami oraz ich opisać czym się różni sterta od stosu.

    Ogólnie poziom technicznego assesmentu był moim zdaniem super dostosowany do sprawdzenia czy gość z 2-3 latami doświadczenia w C++ ten czas przepracował porządnie.

    Nie było w ogóle algorytmów. Być może mówi to co nieco o charakterze pracy programisty w AOL.ie.

    Mi się ogólnie bardzo podobało, nie uważam tego za stracony czas. Co do komentarzy ogólnie negatywnych – to jadąc do firmy na rozmowę ZA GRANICĘ raz dostałem zwrot kosztów raz nie. Pytanie o coś takiego w przypadku podróży po kraju ma podejrzewam jeszcze mniejsze szanse powodzenia.

    No i nikt jakoś nie mówił o benefitach. Może to nie Google ale i tak robią na mnie wrażenie. Np. mi się bardzo podoba, że dofinansowują rower w 50%, rozkładając spłatę pozostałej części na raty. Nie do pogardzenia jest też fakt, że opłacają ubezpieczenie i opiekę medyczną (także dla rodziny) ale nie wiem – może to standard w Dublinie. Był tam zdaje się jeszcze super szybki Internet opłacany podpinany do miejsca gdzie mieszkasz i dopłaty w systemie 1:1 na fundusz emerytalny. Jak to wszystko się podliczy to wychodzi pewnie ze 300 euro miesięcznie jak nie lepiej.

    Z minusów, to wszyscy byli uśmiechnięci ale widać że przyjechali ciężko tu pracować robiąc ostrą selekcje i czasem miałem wrażenie, że przesuwam się na taśmie w fabryce.

    Ogólnie jestem optymistą co do wyników rekrutacji 🙂

  15. W tym roku skończyłem studia i zacząłem szukać pracy jako inżynier oprogramowania (java/python). Przeszedłem rekrutację w 5 różnych firmach (polska, 2 finlandzkie, norweska i AOL czyli amerykańska). Wbrew temu co tu się pisze, rekrutacja w AOL przebiegła najszybciej z nich wszystkich. I według mnie była najbardziej profesjonalna.

    W pozostałych firmach często dostawałem pytania o szczegóły jakiegoś algorytmu, języka czy systemu bazy danych, w której akurat dobrze orientowała się osoba rekrutująca. Rzeczy, które używając Google mógłbyś znaleźć w kilka sekund i zastosować przy rozwiązywaniu problemu, ale akurat podczas rozmowy rekrutacyjnej się tego nie wie.
    Podczas rekrutacji w AOL nic takiego nie miało miejsca, pytania sprawdzały czy kandydat orientuje się w obszarach, które dotyczyły stanowiska, nie wymagały bycia guru. Pracownik musi umieć szybko nauczyć się potrzebnej technologii i umieć myśleć analitycznie. A przede wszystkim musi być dobrym WSPÓŁpracownikiem, a nie guru indywidualistą.
    Osoby rekrutujące w AOL były bardzo przyjazne. Nie starały się udowadniać kandydatowi, że gówno umie, jak to się zdarzało w innych firmach.

    Jeśli chodzi o wynagrodzenie – owszem jak na Irlandię to kokosy nie są. Powiedziałbym, że w okolicach średniej. Ale przecież z jakiegoś powodu rekrutują na wschodzie. Dla mnie ta średnia Irlandzka to i tak ponad 2x więcej niż to, co oferowano mi w Polsce. A do tego w AOL jest sporo atrakcyjnych świadczeń wspomnianych w wywiadzie.
    Wiem, że w Dublinie będzie sporo drożej niż w Polsce. Ale i tak spodziewam się, że miesięcznie odłożę mniej więcej kwotę, którą bym w Polsce po prostu dostawał na rękę.

    W moim przypadku już po niecałym tygodniu od rekrutacji w Warszawie otrzymałem ofertę od AOL. I choć pozytywnie przeszedłem też 2 inne rekrutacje, to wybrałem właśnie AOL. Jeśli nadal będą mnie traktować na takim samym poziomie jak dotychczas, to wątpię bym żałował tej decyzji.

  16. Hej.

    Kiedy wybierasz sie do Dublina?
    Czy masz już gotową ofertę czy na razie zostałeś poinformowany o wynikach i czekasz na akceptacje USA?

    Pozdrawiam

          1. A przyjrzeliście się i pytaliście o punkty 15 i 16? Dla mnie wygląda to na furtkę dzięki, której mogą w dowolnej chwili wycofać ofertę. Jakie jest wasze zdanie?

          2. Wydaje mi się, że nie jest to odpowiednie miejsce do roztrząsania punktów kontraktu, który raczej jest poufnym dokumentem 🙂

  17. Hej.

    Kiedy wybierasz sie do Dublina?
    Czy masz już gotową ofertę czy na razie zostałeś poinformowany o wynikach i czekasz na akceptacje USA?

    Pozdrawiam

  18. Do mnie zadzwonili też po niecałym tygodniu, jednak kontraktu jeszcze nie mam, w ogóle już sie nie odzywają, hm ciekawe…

  19. Do wszystkich, którzy otrzymali ofertę!!! A w zasadzie ofertę warunkową. Przyjrzeliście się i pytaliście o punkty 15 i 16? Dla mnie wygląda to na furtkę dzięki, której mogą w dowolnej chwili wycofać ofertę.

    1. Nie znam kontraktu, ale jezeli cos jest podejzane to pewnie takie własnie jest (czyli jest to typowa „brzytwa ockhama”). AOL próbuje udawać google, a jednocześnie liczy na tanią zupę ze studenciaków ze wschodniej części europy. Ich sprawa. Mnie i wiele innych ludzi, posiadających mimowszystko doświadczenie w tego typu technologiach, po prostu do siebie zrazili i tyle. Jak równiez w moim przekonaniu definitywnie zakopali swoja opinie jako pracodawca na następne 100 lat co najmniej.

  20. Wywiadu udziela między innymi niejaka Agata Purzyc, skompromitowana osoba, która prowadziła własną firmę rekrutacyjną w Polsce, a po bankructwie tejże, zwinęła się za granicę.

    1. a jakia to kompromitacja że firma zbankrutowała?

      tak jest w biznesie – raz na wozie raz pod wozem. znasz dokladne powody? a moze np zus albo skarbówka wykończyła jej działalność?

      i co to znaczy – 'zwinęła się’?
      w takim wypadku o kazdym z tych kandydatow aplikujacych za granicę tez mozna powiedzieć że się skompromitowali w PL i zwijają za granicę?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zaktualizuj ustawienia ciasteczek